Życie zawodowe

Pierwsze doświadczenia w handlu Jordan Belfort zdobywał już w dzieciństwie, kiedy próbował sprzedawać innym dzieciom lody. Nie czuł się pewnie w liceum, bardziej niż nauka interesowały go dziewczyny. Po tym jak zdecydował się rzucić naukę w szkole dentystycznej, chodził od drzwi do drzwi i sprzedawał mrożone homary i steki.

W 1987 roku Jordan Belfort rozpoczął pracę w firmie brokerskiej, gdzie zgłębiał tajniki sprzedaży papierów wartościowych. Szybko się uczył, swoją własną firmę o podobnym profilu działalności założył już dwa lata później.

Jordan Belfort zbudował jedną z najbardziej dynamicznych i dochodowych firm w historii Wall Street. W czasach największej świetności zarabiał rocznie nawet 50 milionów dolarów, dzięki czemu dorobił się przydomku „Wilka z Wall Street”. Model działania Belforta i spółki był prosty. Przyciągał on uwagę inwestorów akcjami znanych firm, by później zaoferować im zakup udziałów w tzw. śmieciowych spółkach. Belfort utrzymywał przy tym iż jest to dla nich „inwestycja życia”.

Jako właściciel Stratton Oakmont, Belfort zatrudniał około 1000 maklerów i zarabiał ponad 1,5 miliarda dolarów. Opływając w dostatku Jordan Belfort kupował domy, sportowe samochody, helikopter, jacht. Popadł w uzależnienie od narkotyków i leków, przez co wielokrotnie ocierał się o śmierć. Przez narkotyki o mały włos nie rozbił swojego śmigłowca oraz nie doprowadził do zatopienia jachtu. Przez uzależnienie rozpadło się także jego drugie małżeństwo.

Do hulaszczego i wyzwolonego trybu życia Belfort zachęcał także swoich pracowników. Nadużywanie narkotyków, orgie seksualne były normą w Stratton Oakmont. U swoich pracowników najbardziej doceniał siłę przekonywania – zgodnie z jego poleceniem rozmowa z potencjalnym inwestorem nie mogła być przerwana „chyba że klient coś kupi lub umrze”. Ta taktyka okazała się być bardzo skuteczna – firma Belforta w krótkim czasie dorobiła się fortuny.