Wilk z Wall Street

Jachty, samoloty, kobiety, narkotyki – Jordan Belfort miał wszystko i stracił wszystko. Za pierwszą premię uzyskaną na Wall Street zainspirowany filmem z Donem Johnsonem kupił sobie Ferrari. Był rozrzutny – potrafił za pobyt w hotelu zapłacić 700 tysięcy dolarów. Kupił jacht, który został zbudowany dla Coco Chanel. Wydatek 9 tysięcy funtów na złoty zegarek Bulgari był nieodczuwalny dla jego portfela.

W 1991 roku Belfortowi zaczął przyglądać się magazyn Forbes, który opisał finansistę jako „pokręconego Robin Hooda, który zabiera bogatym i rozdaje sobie i swoim maklerom”. W rzeczywistości wielu inwestorów, których Stratton Oakmant oszukało nie była bogata, a poczynania Belforta doprowadziły do bankructw wielu firm.

W 1997 roku Belfort został wyrzucony z Krajowego Stowarzyszenia Dealerów Papierów Wartościowych za oszukiwanie swoich klientów. Amerykańska Komisja Papierów Wartościowych rozpoczęła w sprawie Stratton Oakmont postępowanie, w którym próbowała dowieść iż firma oszukiwała inwestorów i manipulowała cenami akcji. W 1999 roku Belfort przyznał się do oszustw i prania brudnych pieniędzy. Współpracował z władzami w celu zmniejszenia wymiaru kary.

W 2003 roku Belfort został skazany na 4 lata więzienie i 110 milionów grzywny. W więzieniu spędził zaledwie 22 miesiące, w trakcie których napisał dwie książki. Do napisania pamiętników przekonał go współwięzień, komik Tommy Chong, który nie dawał wiary historiom Wilka z Wall Street. Książki okazały się międzynarodowymi bestsellerami, które uniosły Belforta na kolejną falę sławy. Na podstawie jednej z książek powstał film w reżyserii Martina Scorsese „Wilk z Wall Street”.

Zobacz wszystkie trailery!