Wielki come back

Jordan Belfort nie był odporny na pokusy, które czaiły się na niego na Wall Street. Jego spektakularny upadek był nagłaśniany w mediach, jednak Jordan Belfort wyciągnął wnioski z popełnionych błędów i zapłacił cenę za swoje postępowanie. Obecnie powrócił w wielkim stylu – jego dwie autobiografie „Wilk z Wall Street” i „Catching the Wolf” stały się bestsellerami na całym świecie.  Zostały wydane w ponad czterdziestu krajach i przetłumaczono je na osiemnaście języków. Historię jego życia opowiedział w swoim nowym filmie Martin Scorsese. W tej hollywoodzkiej produkcji w rolę Jordana Belforta wcielił się Leonardo DiCaprio.

Jego pierwsza książka ukazała się pod pseudonimem w 2008 roku. Publikacja okazała się być bestsellerem, który wstrząsnął światem finansów. W kolejnym roku Jordan Belfort wydał kolejną książkę, która opisuje jego życie po wyjściu z więzienia.

Obecnie Jordan Belfort mieszka w Los Angeles, by móc być blisko swoich synów z drugiego małżeństwa. Prowadzi firmę zajmującą się organizacją szkoleń sprzedażowych, które mają na celu zbudowanie bogactwa. Jak powiedział w wywiadzie dla „Daily Mail” – „ Jestem wilkiem, który ma teraz bardziej życzliwy charakter”.

Jednak pieniądze, jakie Belfort zarabia na książkach i filmie nie trafiają do jego kieszeni. Zgodnie z wyrokiem sądu musi on spłacić dług w wysokości 110 milionów dolarów do ponad 1500 dłużników. Zarzuca się jednak Belfortowi, że ukrywa część zarabianych pieniędzy i uchyla się od spłacania długu. Jest to uzasadniona uwaga, zważając na to iż takie umiejętności Wilk z Wall Street latami udoskonalał w swojej pracy.

Belfort dotychczas spłacił zaledwie 14 milionów dolarów z długu wynoszącego 110 milionów dolarów.